Polski spaniel myśliwski – nowa rasa na firmamencie

Tekst: Gabriela Łakomik-Kaszuba

Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny

Nowa rasa o starym rodowodzie, dołączyła we wrześniu  2016 roku do polskich psów ras myśliwskich. Polskie spaniele myśliwskie mogą uczestniczyć w próbach i konkursach pracy dla psów myśliwskich małych ras i w wystawach psów rasowych, a nawet zdobywać tytuły Championa Polski.

Pierwszą informację o tym podaliśmy podczas I Światowego Kongresu Ras Polskich, który odbył się w Opolu. W przerwie między kongresowymi wykładami zadawano nam wiele pytań, co to za psy, do czego służą, gdzie można je zobaczyć? Na kilka pytań udało się odpowiedzieć ad hoc, a nawet pokazać co nieco zdjęć dołączonych do prezentacji o rasach polskich po II wojnie światowej, gdzie polski spaniel znalazł również swoje miejsce.

ŁEZKA z Szerokiego Boru ze szczeniętami fot. Park Dzikich Zwierząt Kadzidłowo

Szczypta historii

Na przełomie wieków XIX i XX, w podzielonej Polsce spaniele nie były szeroko znane. Troszkę to dziwne, bo zarówno rozległość jak i różnorodność terenów łowieckich sprzyjały wykorzystaniu psów tego typu.

Nielicznie importowane spaniele pełniły wieloraką rolę – polowały z pieszym myśliwym, towarzyszyły w spacerach i tzw. polowaniu na upatrzonego, nie unikały bobrowania za kaczkami i aportowania zdobyczy.

Mała ich ilość nie zapewniała hodowli w czystości ras, raczej łączono je ze względu na cechy użytkowe. W wielu majątkach ziemskich, szczególnie na wschodnich rubieżach Polski spaniele znalazły podatny grunt. Oprócz pojedynczych epagneuli, sprowadzonych przy okazji importów gończych do polowań par force, przybywały różne rasy brytyjskich spanieli. Głównie springery, cockery, pojedyncze sussexy, fieldy i norfolki. Nie wyglądały jak dzisiejsze psy wystawowe, były wszak psami na wskroś praktycznymi.

August Sztolcman na początku XX wieku pisze o nich w „Łowcu Polskim”: „…przeznaczeniem spanieli nie jest bezużyteczne w gąszczach wystawianie ptaków, tylko wypędzenie ich bez stójki; rozpędzanie zwierzyny poza obrębem strzałów myśliwego nie miałoby celu”. Że tworzyły jeden typ użytkowy świadczy wypowiedź Sztolcmana: „Wszystkie te rasy służą do jednego celu i bez wielkiej szkody mogłyby zlać się w jedną, pośrednią rasę”. Prorocze te słowa miały się spełnić za…. kilkadziesiąt lat.

Portret Tomasza Zamoyskiego z koniem i psem – Wojciech Kossak 1928 rok, fot. z archiwum Łowca Polskiego 

Kresowy szperacz

Na dalekiej Syberii polowali ze spanielami członkowie znanego rodu Koziełł-Poklewskich. Ci budowniczowie kolei żelaznej i zamiłowani myśliwi, sprowadzili tam wiele psów myśliwskich. Zachowało się zdjęcie z roku 1900-nego Wincentego i Tadeusza Koziełł-Poklewskich z parą spanieli, hodowanych i użytkowanych przez rodzinę na Syberii właśnie. Są łudząco podobne do bohaterów naszej opowieści.

Wincenty i Tadeusz  Koziełł-Poklewscy ze spanielami myśliwskimi hodowanymi przez nich na Syberii, fot. z archiwum Grzegorza Poklewskiego-Koziełł

W Nowo-Ukraince hodował sussex spaniele nasz rodak Emeryk Nowicki, stąd rozchodziły się one do Polski i w głąb Rosji. Hodowla Nowickiego cieszyła się wielką sławą wśród myśliwych i to oni byli głównymi odbiorcami pointerów i spanieli, choć te ostatnie hodowane były na mniejszą skalę.

Spanielowa mekka

Niewątpliwie najbardziej rozmiłowaną w spanielowym rodzie była księżna Izabella Radziwiłłowa – żona ks. Karola Michała Radziwiłła ordynata dawidgródeckiego. W majątku Mańkiewicze na Polesiu hodowała je pod przydomkiem „Lwa”. Nazwa hodowli wywodziła się od rzeki Lwy przepływającej przez dawne województwo wołyńskie i poleskie. Co ciekawe, nazwę radziwiłłowskiej hodowli wywodzono też od zdrobniałego imienia księżnej – brzmiało ono „Iwa”. Która była właściwa, trudno dziś dociec. Rezydent w Mańkiewiczach generał Adrian Carton de Wiart również sprowadzał doń springery z Anglii. Hodowla przetrwała do 1939 roku, a po wybuchu wojny spaniele zarekwirowano i wywieziono w głąb Rosji. Krążą o nich do dziś opowieści, jako o psach użytkowych, wtopionych w lokalne populacje.

Francuskie wpływy

Psy ras francuskich były mniej znane, ale również cenione za walory łowieckie. Surowszy klimat wschodnich ziem ówczesnej Polski wymagał psa odpornego na trudne warunki klimatyczne, pracującego sprawnie na poleskich błotach, na rozległych stepach ukraińskich i w lasach porośniętych gęstą roślinnością. Niewielkie spaniele buszowały tam z zadziwiającymi efektami. Większość z nich była w kolorach brązoworudych z łatami i przesianiem, niekiedy z białymi znaczeniami. Wpływ na to miały zwierzęta wyjściowe, często brązowo-łaciate i upodobania myśliwych do psa jak najbardziej zbliżonego do kolorów lasu – mało widocznego dla płoszonej zwierzyny.

Spaniel z Kadzidłowa

Na początku lat 80-tych dobre stany zwierzyny drobnej i trudności aprowizacyjne, spowodowały wzrost zainteresowania psami myśliwskimi małych ras. Spaniele okazały się strzałem w dziesiątkę.

W tych latach dr Andrzej Krzywiński – naukowiec, przyrodnik, myśliwy i sędzia prób pracy psów myśliwskich, sam hodujący jamniki, łajki i jagdteriery z przydomkiem „z Szerokiego Boru”, odwiedzał często różne strony dawnych Kresów Rzeczpospolitej prowadząc projekty naukowe i współpracując z tamtejszymi przyrodnikami. Jak to myśliwy z krwi i kości, nie odmawiał przy tej okazji uczestnictwa w polowaniach. Tam poznał osobiście różne lokalne płochacze i ich historię. Związaną nierozerwalnie z naszą, polską. Po powrocie, rozpoczął poszukiwania dobrze pracujących spanieli wśród myśliwych. Tak zaczęła się planowa hodowla.

Pierwszą suką hodowlaną była brązowa z przesianiem PESTKA. Ten kolor stał się wiodącym w późniejszej hodowli polskich spanieli myśliwskich, choć trafiały się w miotach osobniki czarne-przesiane i czasem z podpalaniem. Zauroczenie sposobem pracy, zrównoważeniem i posłuszeństwem oraz wielką pasją do wody zaważyło na tym, że ten miłośnik psów samodzielnych i temperamentnych postanowił hodować płochacze.

FRODO z Szerokiego Boru
wł. i fot. Grzegorz Żołyniak

Bohater festiwalu

Spaniele dr Krzywińskiego były kilka razy pokazywane przy okazji imprez myśliwskich i wystawy psów w Poznaniu – w latach 80. interesował się nimi prof. Kazimierz Ściesiński, ale po jego śmierci nikt nie kontynuował dzieła. Nie znaczy to, że spaniel polski przestał istnieć. Wręcz przeciwnie – jego walory doceniono nie tylko w Polsce, ale i w różnych krajach Europy. Polują one w Holandii, w Rosji i na Litwie, a w Estonii, Szwecji i w Polsce, były przedmiotem badań naukowych w zakresie behawioru psowatych i doczekały się opracowań na uniwersytetach Tartu (Estonia) i Uppsala (Szwecja) oraz w warszawskiej SGGW.

Dr Andrzej Krzywiński na spacerze z suką KAWKĄ zaprzyjaźnioną z bobrem.

ROLICK i kuna, fot. Park Dzikich Zwierząt Kadzidłowo

Przełomem w pokazaniu polskiego spaniela myśliwskiego szerokiej publiczności był II i III Festiwal Psów Myśliwskich w Spale. Podczas Hubertusa Spalskiego 2016 były one gośćmi specjalnymi. Zaprezentowano ok. trzydziestu bardzo wyrównanych w typie psów i suk w różnym wieku. Polskie spaniele pokazały się tam wraz z dzikimi zwierzętami i ptakami, w odchowie których biorą czynny udział. Dr Krzywiński prowadzi naukowe programy introdukcji gatunków zagrożonych w Polsce (jak rysie i kuraki leśne) oraz w innych krajach Europy, m.in. w Niemczech. Sensację budził ROLICK – podrośnięty szczeniak, nazwany tak na cześć swego wielkiego przodka ROLICKA of Harting ks. Izabelli Radziwiłłowej – Championa Anglii i zwycięzcy Field Trialsów w 1930 roku. ROLICK junior wodził w Spale oswojoną kunę i jenota, które jako sieroty znalezione w lesie, trafiły pod opiekuńcze skrzydła doktora Krzywińskiego i którym psiak pomaga odnaleźć się w ludzkim świecie.

Jak na święto kynologii łowieckiej przystało wyłoniliśmy zwycięzców w konkurencji na Najlepszą Sforę. Dla nie wtajemniczonych, dawniej była to spięta razem (czyli zesforowana – stąd nazwa) para psów, udająca się razem na polowanie. W charciarstwie zwana smyczą, którą połączone były dwa lub trzy charty. Na podium stanęła sfora polskich spanieli myśliwskich LEON i LULU z Szerokiego Boru wł. Doroty Barskiej-Baranowskiej – stały się tym samym pierwszymi zwycięzcami w tej rasie!

LULU i LEON z Szerokiego Boru
wł. Dorota Barska-Baranowska,
fot. z arch. Łowca Polskiego

Mało znanym faktem jest, że właśnie w Spale użytkowe spaniele mieszkały i polowały z Prezydentem RP Ignacym Mościckim. Do Pierwszej Damy należał czekoladowo-biały TYMEK, po kądzieli pochodzący z użytkowego gniazda cockerów królowej rumuńskiej Marii. Czarną z przesianiem NANĘ miał prezydencki adiutant major Zygmunt Gużewski (choć suczka była prezentem dla jego żony), bandę uzupełniały REBUS ministrowej Bobkowskiej i największa persona JOY – prawdziwy sussex spaniel, sprowadzony z Waszyngtonu przez Józefową Mościcką. Po 80-ciu latach tu właśnie zadebiutowały polskie spaniele myśliwskie.

Komu polski spaniel, komu?

W tym roku mijają 24 lata od urodzenia pierwszego miotu polskiego spaniela myśliwskiego. Rasa tworzona jest z pasją, wielkim znawstwem rzeczy i – co niezwykle ważne – jest dedykowana przede wszystkim myśliwym i w ich ręce trafiają kolejne pokolenia. Niezwykła uważność i ostra selekcja na cechy użytkowe, do których należą: pasja do pracy, szukania, buszowania i bobrowania, bardzo dobry węch i stosunkowo duża ciętość (nieczęsto spotykana u spanieli), czynią z nich wyspecjalizowanych pomocników myśliwych. Jak dotychczas niewiele ich mieszka w miastach, choć zdarzają się psy świetnie pracujące np. w dogoterapii, a także przy poszukiwaniu zwierząt dzikich, poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Polskie spaniele świetnie pracują w tych „zawodach zastępczych”.

LEON z Szerokiego Boru hod. dr A. Krzywiński, wł.
D. Barska-Baranowska, fot. Piotr Łuczka PRO CREO

Te średniej wielkości psy, brązowe z przesianiem, wykazują wielką pasję do pracy na lądzie i w wodzie. Są przyjazne dla ludzi, ale żywego temperamentu. To psy zdecydowanego charakteru, odporne na niekorzystne warunki pogodowe, bardzo chętne do współpracy z człowiekiem. Są miłymi domownikami, choć wymagają zajęcia, bez którego się nudzą. Najlepsze, co możemy im zaproponować to wspólne polowanie.

Komentarz hodowcy

Z mojego kilkuletniego doświadczenia jako hodowcy Polskiego Spaniela Myśliwskiego mogę śmiało polecić tą rasę zarówno myśliwym jak i osobom, które po prostu lubią spędzać czas ze swoim psim przyjacielem. Psom tym nie trzeba zapewniać wielokilometrowego biegu, wystarczy spacer i aportowanie lub tropienie. Zdecydowanie odradzam jednak tą rasę osobom mało aktywnym ponieważ PSM oczywiście chętnie poleży na kanapie, tylko, że niezbyt długo i nie sam. Polskie spaniele myśliwskie to psy o bardzo przyjaznym usposobieniu, radosne a nawet uśmiechnięte (z radości szczerzą zęby w uśmiechu). Potrafią postawić na swoim i mieć swoje własne rozwiązania w danej sytuacji. Jest to dobrą cechą psa łowieckiego, niemniej zdarza się że w domu bywa kłopotliwe i – jeśli nie zapewnimy im zajęcia – mogą czekać na nas różne niespodzianki Są to psy pracujące, więc potrzebują ruchu i zadań, pozostawione same sobie mogą zainteresować się np. czymś na czym nam zależy i zwyczajne to coś zniszczyć. Są bardzo inteligentne i pomysłowe. Uwielbiają szkolenie. Jeśli umiemy skupić na sobie ich uwagę zrobią dosłownie wszystko czego oczekujemy. Kochają swojego pana i najchętniej nie opuszczałyby go na krok, ale co ważne chętnie bawią się i pracują z innymi domownikami równie szczodrze obdarzając ich swoją miłością. Śmiało można powiedzieć, że są psami rodzinnymi. Kochają dzieci, najbardziej te swoje – domowe, inne mogą traktować z rezerwą. Nie wymagają skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych. Zwykłe czesanie i kąpiel jeśli jest taka potrzeba zupełnie im wystarczają. Kochają wodę i podczas spacerów nie opuszczą żadnej kałuży, więc osoby ceniące porządek w domu muszą to brać pod uwagę. Są bardzo odporne na warunki atmosferyczne, mogą mieszkać na dworze w cieplutkiej budzie, oczywiście w granicach rozsądku jeśli chodzi o gwałtowne, zimowe spadki temperatur. Jeśli zdecydujemy pozostawić je na zewnątrz musimy zapewnić im towarzystwo innego psa, w przeciwnym razie będą dopominać się naszego towarzystwa skrobiąc w drzwi lub ujadając.

Dorota Barska-Baranowska

Hodowla „z Krainy Bocianich Gniazd”

 

Polskie spaniele myśliwskie – szóstą polską rasą

Rok 2016 okazał się dla nich przełomowy, bowiem 28 września Zarząd Główny ZKwP podjął uchwałę mówiącą, że od 1.01.2017 r. zostaje otwarta Księga Wstępna dla Polskiego Spaniela Myśliwskiego z jednoczesnym dopuszczeniem do udziału w wystawach jako rasa nieuznana.  Podczas III Festiwalu Psów Myśliwskich w Spale zaprezentowało się ich około 30 sztuk, przy tej okazji przeprowadziliśmy pomiary zoometryczne dorosłych osobników i dokumentację fotograficzną, która pokazała, że polskie spaniele są grupą psów o bardzo wyrównanym eksterierze. Mamy już wzorzec rasy i populację około 250 żyjących egzemplarzy.

Po raz pierwszy polskie spaniele zadebiutowały podczas tegorocznej wystawy psów w Nadarzynie, tryumfowały LEON, LULU i ALKA z Szerokiego Boru oraz ALKA z Hanny. Który jako pierwszy zdobędzie tytuł Championa Polski – okaże się niebawem.

Dla dociekliwych, czyli co warto przeczytać:

– „Polski płochacz” Łowiec Polski 12/2016

– „Polski spaniel myśliwski” Pies 4/2016

– Wstępny wzorzec polskiego spaniela myśliwskiego Pies 4/2016

 

POLSKI SPANIEL MYŚLIWSKI

(Polish Hunting Spaniel, Epagneul du Chasse Polonais. Polnische Jagd Spaniel, Spaniel de Caza Polaco)

KRAJ POCHODZENIA: Polska.

UŻYTKOWANIE: Pies myśliwski typu płochacz, używany do polowania na ptactwo, drobną zwierzynę, sporadycznie na drapieżniki. Jest również wyśmienitym tropowcem i aporterem.

Z pasją buszuje na lądzie i bobruje w szuwarach za ptactwem wodnym.

KLASYFIKACJA FCI: propozycja – Grupa VIII: Aportery, płochacze i psy dowodne. SEKCJA: 2: PŁOCHACZE. Podlega próbom pracy.

KRÓTKI RYS HISTORYCZNY: pierwsze wzmianki w polskiej literaturze o polowaniu ze spanielami pochodzą z XIX wieku. Spaniele polowały z pieszym myśliwym, towarzyszyły w spacerach i tzw. polowaniu na upatrzonego, bobrowały za kaczkami i aportowały zdobycz. Różne rasy spanieli były sprowadzane na tereny ówczesnej Polski, przy okazji importów gończych francuskich i angielskich do polowań par force. Były to głównie użytkowe springery, cockery, pojedyncze sussexy i field spaniele. W programie hodowlanym, prowadzonym od lat 90. XX wieku polskie spaniele selekcjonowano pod względem zdolności do pracy, temperamentu i pasji łowieckiej oraz eksterieru.

WYGLĄD OGÓLNY: są to psy średniej wielkości o zwartej budowie świadczącej o dużej ruchliwości oraz odporności na trudne warunki pracy głównie na polach, łąkach, w szuwarach, na błotach i wodzie. Pies o dość grubym kośćcu kończyn, zwisających uszach pokrytych frędzlami dłuższych włosów a także piórem na ogonie, brzuchu i z tyłu nóg. Barwa szaty przesiana w łaty – najczęściej czekoladowa (brązowa z brązowym nosem) o różnych odcieniach, rzadziej czarna przesiana. Czasem występują płowe podpalania. Charakterystyczny jest biały koniec ogona.

LEON z Szerokiego Boru hod. dr A. Krzywiński, wł. D. Barska-Baranowska, fot. Piotr Łuczka PRO CREO

WAŻNE PROPORCJE: pies niedużego wzrostu (co pozwala mu poruszać się niepostrzeżenie w gęstych krzakach i wysokich trawach), o sylwetce prostokątnej, wysokość w kłębie do długości tułowia jest 9:10-12. Suki mogą być nieco dłuższe. Stosunek długości kufy do długości czaszki wynosi jak 1:1. Długość kończyn od podłoża do łokcia równa się połowie wysokości w kłębie. Średniej długości szyję optycznie przedłuża wyraźnie widoczny kłąb.

Zachowanie/temperament: zrównoważony i opanowany. Jest psem odważnym, aktywnym w pracy. Doskonale, niezmordowanie pracuje w trudnym terenie i w wodzie. Jest inteligentny i łatwy w szkoleniu. Przykuca, czołga się i podpełza, gdy zwęszy ptaki, które respektuje, aż myśliwy da znak. Wypłasza je szczekaniem i skokiem. Nie jest agresywny, ale może być nieufny w stosunku do obcych. Jest doskonałym psem myśliwskim, dobrym kompanem na spacerach i dobrym stróżem. Bardzo lubi obcować z ludźmi i ze znanymi dziećmi.

GŁOWA: szlachetna, dość duża ale proporcjonalna do ciała. Mózgoczaszka: tej samej długości co kufa, tylko lekko wypukła. Guz potyliczny dobrze wyrażony. Stop: występuje ale jest słabo zaznaczony. Nos: czarny, brązowy, stosownie do koloru szaty o dużej trufli nosa wystającej przed wargę. Nozdrza ruchliwe i szeroko otwarte. Kufa: pełna, głęboka i dość tępo zakończona. Grzbiet nosa prosty. Okolica podoczodołowa dobrze wypełniona i ładnie wymodelowana. Wargi: górna mięsista, lekko obwisła, całkowicie pokrywająca dolną dość suchą o kolorze odpowiadającym barwie szaty. Kąt wargowy dobrze wyrażony, z wyraźną fałdą. Szczęki/uzębienie: zęby białe, dość duże, szczęki dość szerokie o prawie równoległych odpowiadających sobie szeregach zębów przedtrzonowych i trzonowych, przy siekaczach ustawionych w lekko zaokrąglonym łuku. Zgryz naturalny (nożycowy i dopuszczalny cęgowy). Pożądane, ale nie wymagane pełne uzębienie. Policzki: dość suche, wypełnione z widoczną rzeźbą pod oczami, łagodnie przechodzące w dalszą część mózgoczaszki. Oczy: średniej wielkości, niezbyt głęboko osadzone w oczodole o kształcie trójkątnym lub migdałowym i przyjaznym wyrazie, bez widocznych białkówek. W różnych odcieniach orzecha od ciemnego do jaśniejszego – odpowiadające kolorowi szaty. Dość grube powieki ściśle przylegają do oczu. Uszy: zwisające, niezbyt szerokie u podstawy (równoległej do sklepienia czaszki), o długości małżowiny sięgającej najczęściej do nosa, przylegają do policzków. Osadzone są na wysokości zewnętrznego kąta oka lub nieco powyżej. Od podstawy małżowina się lekko poszerza do łagodnie zaokrąglonego końca. Ucho pokryte jest dość długim, miękkim, tworzącym frędzle włosem. Podczas pracy i nasłuchiwania uszy są ruchliwe i noszone nieco wyżej. Szyja: średniej długości, muskularna, o owalnym przekroju, dobrze wpasowana w klatkę piersiową o górnej linii przedłużonej kłębem. Skóra na szyi jest sucha, nie tworzy fałd ani łałoku w okolicy podgardla.

TUŁÓW: górna linia płynna, bez załamań ani wyraźnych wzniesień. Kłąb: wyraźnie wyrażony, łagodnie przechodzący w szyję i grzbiet. U samców wyższy i bardziej zaznaczony. Grzbiet: prosty, bez wklęśnięć ani wyniesień, dość szeroki i dobrze umięśniony. Lędźwie: szerokie, muskularne, dopuszczalne lekko wysklepione, średniej długości. U psów starszych, intensywnie polujących grzbiet może być nieznacznie wklęsły. Zad: dość szeroki i muskularny, prosty lub bardzo łagodnie opadający do nasady ogona. Klatka piersiowa: głęboka (u dorosłych psów często sięgająca poniżej łokcia), o dość długim mostku, wyraźnie poszerzająca się do tyłu, bardzo pojemna o żebrach długich i skośnych. Długość tułowia wynika z długości klatki piersiowej. Linia dolna: linia brzucha tylko lekko podkasana, boki wypełnione, słabizny dość krótkie.

OGON: średniej długości, osadzony niezbyt wysoko, sięgający co najmniej do stawu skokowego, pokryty niezbyt gęstym włosem, często zakończony jasną końcówką – wskaźnikiem. Od spodu nieco dłuższa chorągiew tworząca rzadkie i niezbyt długie frędzle. W spokoju opuszczony i lekko wygięty w górę; w akcji może być noszony nieco powyżej linii grzbietu.

KOŃCZYNY PRZEDNIE: oglądane od przodu są proste i równoległe względem siebie. Odległość od łokcia do podłoża równa połowie wysokości w kłębie. Łopatki: dość krótkie i skośnie ustawione, dobrze umięśnione, dokładnie przylegają do ciała. Łopatki z ramieniem od frontu tworzą kąt lekko rozwarty. Ramiona: kości ramienne podobnej długości co łopatki, lub krótsze, ustawione skośnie do tyłu. Wraz z łopatkami łagodnie zamykają boki klatki piersiowej. Łokcie: luźno przylegają do tułowia, nie są wciśnięte ani odstające, równoległe względem siebie i osi pośrodkowej ciała, stanowią początek równolegle ustawionych kości przedramion. Przedramiona: proste, suche, dość grube, bez zgrubień o owalnym przekroju, dłuższe od kości ramiennych. Nadgarstki: suche, zwarte i gładkie, bez nadmiernych zgrubień i śladów zniekształceń. Śródręcza: suche o grubości odpowiadającej nadgarstkom i kości przedramion, widziane z profilu są proste lub jedynie lekko nachylone do przodu. Łapy: palce dość długie, sprężyste, mało wysklepione z dużymi grubymi, elastycznymi i jędrnymi opuszkami. Pazury dość grube, krótkie o barwie odpowiadającej barwie szaty. Na palcach i między nimi dłuższy włos tworzy „kapcie”.

KOŃCZYNY TYLNE: widziane od tyłu proste, ustawione równolegle do siebie (linie łączące guz siedzeniowy i skokowy odpowiedniej strony). Oglądane z profilu są lekko odstawione do tyłu „za psem”, dobrze ukątowane. Uda: niezbyt długie, względem siebie i ciała ustawione szeroko, bardzo umięśnione. Kolana: stawy kolanowe suche i dobrze widoczne, kąt między udem a podudziem zaznaczony. Podudzia: długości kości odpowiadają udowym, lub są krótsze, są dobrze umięśnione. Stawy skokowe: wyraźnie zaznaczone, suche, bez zgrubień. Kąt między podudziem a śródstopiem dobrze wyrażony. Śródstopia: średniej długości, suche, gładkie i sprężyste, prostopadle ustawione do podłoża. Łapy: zwarte, lekko owalne o palcach krótszych niż w kończynach przednich, tylko lekko wysklepionych i podobnie jak tamte sprężystych. Pazury grube, krótkie o kolorze odpowiadającym szacie. Opuszki duże, grube , elastyczne i jędrne. Między palcami dłuższe włosy.

CHODY: ruch kończyn w kłusie powinien być swobodny, elastyczny w stawach, zwinny i równoległy. Kończyny poruszają się w sposób nieskrępowany, stawiając dość długie kroki, ale nie powinny być wysoko unoszone nad ziemią. Ruch ma być ekonomiczny. Pracując z myśliwym pies ma zdolność poruszania się sprawnie i szybko, nisko nad ziemią, na zgiętych nogach, również pełzając i przysiadając na ziemi w połączeniu z nagłymi zmianami kierunku, hamowaniem czy sprężystym skokiem. Skóra: niezbyt gruba, bez fałd i zmarszczek, nie tworzy podgardla, ściśle przylega do ciała i na całej swej powierzchni pokryta jest włosem o różnej długości.

SZATA: włos: średniej długości z podszerstkiem, ale nie za długi na głowie i tułowiu. Włos jest prosty miękki, odporny na niepogodę pokrywający całe ciało psa przy czym jest dłuższy na uszach, zewnętrznych i tylnych stronach kończyn, przedpiersiu, dolnej stronie brzucha, fałdzie kolanowym i ogonie tworząc frędzle i odpowiednio „pióro”. Brak jest tendencji włosa do skręcania się czy tworzenia fal. Umaszczenie: najczęściej występujące ubarwienie okrywy włosowej to przesiane z różnej wielkości i kształtu łatami – przeważa kolor czekoladowy (brązowy z brązowym nosem) o zmiennym odcieniu, sporadycznie czarny przesiany. Psy o przewadze białego tła z brązowymi lub czarnymi łatami i niewielkim dereszem są rzadziej spotykane, ale typowe. Niekiedy spotyka się psy z różnej wielkości płowym podpalaniem. Charakterystyczny jest biały koniec ogona.

WZROST I MASA CIAŁA: wysokość w kłębie: psy: 43-48 cm +/- 2 cm, suki: 39-44 cm +/- 2 cm; masa ciała: 12-26 kg

WADY: wszelkie odchylenia od podanego wzorca powinny być uznawane za wady i oceniane w zależności od stopnia nasilenia oraz wpływu na zdrowie, komfort życia psa i jego zdolności użytkowe.

WADY DYSKWALIFIKUJĄCE: nieuzasadniona agresja lub nadmierna lękliwość; deformacje budowy lub zaburzenia charakteru; brak typu wymaganego we wzorcu rasy.

UWAGI: samce muszą mieć dwa, prawidłowo rozwinięte jądra, całkowicie opuszczone do moszny, do hodowli mogą być użyte jedynie sprawne fizycznie i zdrowe psy, o budowie typowej dla rasy.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *