Wyżeł weimarski

Fot. www.shutterstock.com

Patsy Hollings,
Gunalt Weimaraners
– czołowa hodowla w UK, do tej pory ponad 90 psów z tytułem championa;
autorka książek o rasie;
sędzia kynologiczny.

Komentarz
– Marzena Błońska
Komentarz do wzorca
– Frank Kane, sędzia kynologiczny, UK

Każdy pies rasowy został wyhodowany po to, aby zaspokoić potrzeby tych, którzy pierwotnie tworzyli daną rasę. Wyżeł weimarski jest pochodzenia niemieckiego, był używany jako wszechstronny pies myśliwski (ang. jack of all trades) przez niemiecką arystokrację w Republice Weimarskiej. Po raz pierwszy został uznany za czystą rasę i wpisany do niemieckiej księgi hodowlanej w 1896 r.

Wyżły oczywiście pracowały jako psy użytkowe przez wiele lat przed uznaniem, choć znaczna część historii rasy jest owiana tajemnicą. Istnieje jednak obraz młodego księcia Rupprechta von Pfalza autorstwa Van Dycka (ok. 1631 r.), na którym widnieje pies przypominający wyżła weimarskiego.
Wzorzec przygotowano bardzo precyzyjnie, ponieważ pies tej budowy, wielkości, kształtu, koloru i temperamentu zaspokoiłby potrzeby hodowcy w najbardziej efektywny sposób. Stanowczo zbyt często wiele ras w przeszłości zostało zmodyfikowanych w taki sposób, aby prezentowały bardziej wystawowy typ i osiągały sukcesy w ringu lub przyciągały nabywców. Właśnie dlatego kierowanie się wzorcem jest tak ważne! Pies jest atletyczny, w proporcjach nieco dłuższy niż wyższy, aby umożliwić elastyczny ruch w każdym ukształtowaniu terenu. W założeniu ma to pomagać podczas polowania na dzikiego zwierza, takiego jak dzik lub jeleń. Taki jak dzik – duży, niebezpieczny i zwinny – jest charakter wyżła weimarskiego. Pies musi szybko myśleć, bronić się lub chronić swojego właściciela przed atakami albo osaczać zwierzynę, zanim myśliwy wkroczy do akcji.
Chcieliśmy wyhodować psa, który może być towarzyszem rodzinnym, ale o zachowanym instynkcie, który jest szybki w myśleniu i opiekuńczy – zatem solidny temperament jest niezbędny! W ciągu ostatnich 40 lat hodowli naszą dewizą były zdrowie i zrównoważony temperament.
Każdy hodowca interpretuje wzorzec nieco inaczej ze względu na osobiste preferencje. To jest zdrowe, ponieważ te preferencje zwykle równoważą się, pozwalając uzyskać lepszy wynik końcowy. Zdarzyło się to z pewnością we wczesnych latach hodowli wyżła weimarskiego w Wielkiej Brytanii. Rasa została przywieziona do Wielkiej Brytanii we wczesnych latach pięćdziesiątych i uzyskała status CC w 1960 r., zatem wysoki odsetek sędziów allrounderów ocenił rasę, dzięki czemu w rezultacie uzyskaliśmy harmonijnego, zdrowego psa, bez przesadnych cech rasy i preferencji jedynie sędziów specjalistów.
Wygląd ogólny i czysty zarys sylwetki dają wysportowanego, potężnego psa, który jest zdolny do pokonywania nierówności terenu z siłą i zwinnością. Dlatego wszystko w nim powinno być w równowadze, bez przesadnych cech.
Widzimy często weimary z klatką piersiową poniżej łokcia i przesadnym przedpiersiem, a więc nie tak zwinne, jak powinny być, lub pozbawione mocnego podudzia, co powoduje osłabienie tyłu.
Jak już wcześniej wspomniałam, dzięki starannemu hodowaniu przez ponad 40 lat wiemy, co nasza linia daje w odniesieniu do proporcji i charakteru, dlatego jesteśmy szczęśliwi, zostawiając szczeniaka po tym, jak wszystkie zostały wybrane. Wychowywanie szczeniaka jest ważne, nie można męczyć go niczym zbyt długim ani nudnym, a więc stawiamy na zabawę i krótkie zadania. Ustawiamy szczeniaka tylko wtedy, kiedy jest na dworze z dużymi psami, raz na dwa tygodnie. Ciasteczko to dobry sposób na nauczanie chodzenia na ringówce. Wystarczy tylko minuta, szczeniak uczy się podążać za nagrodą i idzie z głową w górze. Szczeniak potrzebuje czasu na spanie, podobnie jak ludzkie dziecko, więc jest uczony odpoczynku w klatce kennelowej.

Komentarz CBDZOE

Psy ras myśliwskich, do których należy m.in. wyżeł weimarski, z uwagi na swój głęboko zakorzeniony instynkt są narażone na ryzyko oddalenia, a w efekcie zaginięcia. Elektroniczne oznakowanie zwierzęcia przez mikroczip jest wówczas jedynym skutecznym sposobem na ustalenie właściciela zaginionego psa. Do odczytu tego typu transponderów są stosowane czytniki numerów mikroczipów oferowane obecnie w bardzo szerokim zakresie. Jednym z najbardziej wszechstronnych i czułych czytników jest model HALO, który dzięki doskonałej antenie pozwala na odczyt transponderów implantowanych u koni.
www.cbdzoe.pl

Wyżeł weimarski może mieć napad złości i złego humoru. Jeśli tak się stanie, niezależnie, czy przy trenowaniu ustawiania czy chodzenia na smyczy, wtedy mówimy do niego delikatnie, a kiedy szczeniak się zatrzymuje, chwalimy i kontynuujemy to, czego nauczaliśmy.
Ponieważ są to psy inteligentne, intuicyjne i aktywne, nie odważamy/dozujemy jedzenia, ale pozwalamy szczeniakowi jeść tyle, ile potrzebuje. Wyżeł weimarski rośnie szybko, nie jak labrador, którego wzrost może być powolny. Weimary mogą bardzo szybko stracić na wadze, więc ważne jest, aby dać im wystarczająco dużo do jedzenia. Karmimy dietą niskobiałkową od około szóstego miesiąca, ponieważ utożsamiamy wyżła weimarskiego z koniem wyścigowym – atletycznym, aerodynamicznym, a nie koniem pociągowym typu „cob”.
To także doskonała rasa do konkursów w próbach pracy/agility, co pozwala rozwijać umysł i ciało psa. My mamy powiedzenie, że wyżły weimarskie są bardzo niemieckie, uparte, o silnej woli – nie ma się co oszukiwać – gdyby nie przyjechały z Niemiec, na pewno pochodziłyby z Yorkshire, dlatego jesteśmy w stanie tak świetnie dostroić się do rasy!
Jest to cudowny towarzysz, ten pies znany jako „szary duch” jest przyjazny, nieustraszony i opiekuńczy. Posiadanie tych cech oznacza, że ​​jego temperament musi być zrównoważony, ale nie jest przy tym fajtłapą, potrafi się postawić, kiedy mu się coś nie spodoba, i zrobić wtedy to, co przychodzi z jego instynktem!
Wzorzec podkreśla, że ​wyżeł weimarski powinien mieć zdolność do pracy. Niezależnie od tego, czy chcesz, aby pies pracował, czy nie, instynkt jest nadal zachowany i powinien być widoczny. Wspaniale jest obserwować, jak instynkt przejmuje nad nim kontrolę. Będzie okładał pole nawet w parku, na spacerze. Będzie wystawiał, nawet zagubioną piłkę tenisową ukrytą w zaroślach. Z dumą będzie oddawał panu/pani oślizły, rozpadający się szkielet ptaka – ja sama miałam wiele okazji do okazywania wdzięczności za takie dary!
tłumaczenie Joanna Zarzyńska

Fot. www.shutterstock.com

Patsy Hollings – wywiad
Jak się zaczęła Pani przygoda z psami?
Jako dziewczynka byłam bardzo ambitną amazonką, pokazywałam swoje kuce, Stephen również pokazywał swoje i oboje rywalizowaliśmy w konkursach Young Farmers Club – na różnych pokazach. Kiedy się pobraliśmy, mieszkaliśmy w domku wiejskim i nie mieliśmy zwierząt, którymi moglibyśmy się opiekować, czego nam brakowało. Więc kupiliśmy chomika, a zaraz szybciutko po nim pojawił się szczeniak setera angielskiego, od mojej siostry. Zdecydowała się ona na miot, aby zatrzymać u swojej seterki uganianie się za hodowlanymi bażantami, co oczywiście nie zadziałało. To pokazuje, ile wszyscy wiedzieliśmy o psach myśliwskich! W każdym razie wybraliśmy się na lokalne wydarzenie Y.F.C. pokazać i wystawić nasze szczenię na towarzyszącej pokazom wystawie… i złapaliśmy bakcyla, co zrozumie każdy prawdziwy psiarz. To był rok 1972. W 1976 r. zaczęliśmy się rozglądać za kolejną rasą myśliwską, która nie wymagałaby strzyżenia. Stephen zdecydował się na weimara. Nasza suka założycielka hodowli była bardzo harmonijnie zbudowana, ale nie olśniewająca. Wystawialiśmy ją z sukcesami i rozglądaliśmy się w hodowlach rasy, w której się zakochaliśmy. Tak trafiliśmy do Dicka Fincha – hodowla Hansom. Pytaliśmy o sukę, ale żadna nie była dostępna, więc wróciliśmy do domu z psem – Samem, SH.CH. Hansom Brandyman Of Gunalt, który stał się prawdziwym psim dżentelmenem. Naprawdę uważam, że był to szczęśliwy traf. Temperament jest tak ważny w tej silnej niemieckiej rasie, a ten pies był pewny siebie i szczery, miał doskonały temperament, mieliśmy ogromne szczęście, że trafił do nas, kiedy rozpoczynaliśmy hodowlę.
Suka z naszym przydomkiem – Gunalt, którą uważamy za najlepszą do tej pory to SH.CH.G. Obsession, jest jednym z najlepiej skonstruowanych psów wszech czasów i zawsze była ulubienicą mojego męża, Stephena. Najbliższa jej jest SH.CH.G. Intimate for Hofstetter, Jane Wright.
Sh.Ch.G. Contradiction była najlepszym szczenięciem (top puppy) i najlepszym weimarem w roku 2007, 2008 i 2009 i miała miot – uważam to za duże osiągnięcie!
Jak się Wam udaje wciąż hodować tak dobre psy?
Nie zawsze jestem pewna, czy wciąż hodujemy dobre. Myślę, że uczciwość odgrywa dużą rolę, znamy nasze linie tak dobrze, że nie oszukujemy siebie, że wszystkie psy będą dawać potomstwo lepsze od siebie. Więc w hodowli trzeba tylko PRÓBOWAĆ i iść do przodu. Instynkt również odgrywa dużą rolę po tych wszystkich latach. Nigdy nie bierzemy nic za pewnik, bardzo też szanujemy genetykę.


Fot. Patsy Hollings

Jaka jest Pani odpowiedzialność jako sędziego?
Byłam kiedyś na seminarium Andrew Brace’a i on zapytał kandydatów: „Dlaczego chcecie sędziować?”. Zawsze o tym myślałam. Mam doświadczenie ze zwierzętami hodowlanymi i byłam spragniona wiedzy o mojej pasji – psach – czułam, że mogę mieć coś do zaoferowania jako sędzia, jeśli włożę w to wysiłek. W epoce sensacji medialnych jest jeszcze bardziej istotne, że mamy świadomość poznania temperamentu i budowy psa i tego, jak to się wiąże z jego nieodłącznym celem wykorzystania (użytecznością) i umiejętnością swobodnego poruszania się, zapewniając mu długie, bezstresowe życie. Kiedy zaczynałam sędziować, nigdy nie przewidywałem, że dotrę do poziomu przyznawania CC. Osiągając to, uznałam sędziowanie innych ras na poziomie championatów jako zarówno dodatkowe wyzwanie, jak i jeszcze większą odpowiedzialność. Jako sędzia, kiedy przyznajesz nagrody, mówisz, że zwycięskie zwierzę jest, twoim zdaniem, wystarczająco dobre, aby używać go w hodowli, więc w konsekwencji uczciwość i wiedza są najważniejsze. Moim celem nie jest rozdawanie CC i ocenianie każdej rasy, ale nauczenie się rasy wystarczająco dobrze, tak że jestem wystarczająco dobrze poinformowana o cechach rasowych, przez co mogę pokazać po prostu szacunek, kiedy oceniam daną rasę. Opinia o tym, że jesteś ekspertem, pozostaje z tobą przez całą twoją karierę. Uważam, że brytyjscy sędziowie nie powinni zostawać w tyle za sędziami z innych krajów, niespecjalizującymi się w danej rasie (ang. breed non-specialists). Gdzie indziej na świecie jest taka liczba dobrych psów na tak niewielkim obszarze jak Wielka Brytania? Sędziowie z WB są cenieni od wielu lat, czyż nie jest zatem rozsądne szkolenie ich na wysokim poziomie? Inne kraje być może szkolą w innej formie, ale czuję, że ten system działa dla nas dobrze (system JDP; ang. judge’s development programme).
Jak widziałaby Pani dalszy rozwój w swojej karierze sędziego?
Cóż, aby być w zgodzie z prawdą… osiągnęłam ten nieosiągalny poziom, to więcej niż kiedykolwiek przypuszczałam. Jestem dumna, że zdobyłam szacunek moich koleżanek i kolegów i dotarłam tam, gdzie jestem. Najlepszym finałem byłoby sędziowanie BIS na Crufts .
Ekscytujące wyzwania?
Będąc dziewczyną z prowincji, nigdy bym nie powiedziała, że będę wiodła tak ekscytujące życie i podróżowała po świecie! Jednym z najbardziej pamiętnych sędziowań było to w Kenii. Zawsze jestem podekscytowana, jadąc do Skandynawii, mają świetne psy oraz sędziów. Sędziowanie grupy na Crufts to też niesamowite przeżycie! Nigdy nie myślę o sobie jako ekspercie – wierzę, że możemy się czegoś nowego nauczyć każdego dnia. Dzięki zaangażowaniu w kynologię mam przyjaciół na całym świecie. Zawsze jesteśmy dumni, kiedy psy od nas osiągają sukcesy na wystawach, ale czujemy też ogromną satysfakcję, kiedy właściciele kontaktują się z nami, że pies przeżył z nimi szczęśliwie i w dobrej kondycji ponad 14 lat!

Film nt. rasy
z udziałem Patsy Hollings
https://youtu.be/oxFDoMTIpFY

Weimar – pies użytkowy
Marzena Błońska
Wyżeł weimarski to arystokrata w każdym calu, łączący w sobie doskonałe predyspozycje łowieckie, temperament i wygląd, który jest wynikiem przemyślanej i selektywnej strategii hodowlanej, prowadzonej już od ponad 200 lat. My – współcześni kynologowie i miłośnicy psów – możemy być dumni z posiadania tak wyjątkowego psa.
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że to pies o silnie rozwiniętej pasji łowieckiej, bardzo aktywny, o żywym temperamencie – co przy jego sporych gabarytach może stanowić nie lada wyzwanie dla właściciela. Każdy weimar potrzebuje regularnych aktywności i zajęć – zadań do wykonania szytych na jego miarę. Niezbyt łatwych…

Fot. Marzena Błońska

Jeśli chcesz przeczytać cały artykuł zamów magazyn tu…

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *