Nawilżanie psiego włosa

Autor dr n. wet. Joanna Zarzyńska

Psy wystawowe, zwłaszcza te długowłose lub o włosie obfitym, z dużą ilością podszerstka, do dobrego przygotowania do wystaw wymagają regularnych kąpieli i czesania, które to rozpoczynamy już w okresie szczenięcym. Sprawia to, że używamy wielu kosmetyków, których substancje czynne oddziałują na skórę i włos. Działamy na nie również mechanicznie poprzez szczotkowanie i fizycznie poprzez suszenie gorącym powietrzem czy farbowaniem/rozjaśnianiem. Są to silne czynniki naruszające równowagę bariery skórnej oraz działające na strukturę włosa. Poprzez szamponowanie usuwamy naturalnie powlekającą skórę i włos powłokę tłuszczowo-potową, a także otwieramy łuski włosa.

Budowa skóry i włosa psów

Budowa skóry i włosa psów, jak również odczyn pH skóry różnią się od ludzkiej. Naskórek ma mniej warstw złuszczających się, a odczyn pH jest bardziej obojętny (około 7-7,4, podczas gdy dla skóry ludzkiej 5,5). Żeby odbudować warstwę ochronną, potrzeba około 21 dni – jednak jak wiadomo, zdarza się, że kąpiemy i czeszemy psy częściej, zwłaszcza w sezonie wystawowym. Żeby wspomóc skórę i włos naszego psa: musimy więc dobrać odpowiednie kosmetyki. W reklamach preparatów dla ludzi czytamy/słyszymy: „łagodny dla skóry, ma neutralne pH” – to oznacza, że składniki czynne zostały dobrane tak, aby być jak najmniej inwazyjne dla bariery skórnej, i oscylują w wartościach pH skóry ludzkiej. Jednak w przypadku zastosowania ich u psa nie będą tak „łagodne”, ponieważ już samo kwaśne pH nie odpowiada pH psiej skóry. Nawet jeśli widzimy na liście składników ludzkich i psich kosmetyków te same substancje – nie powinno nas to dziwić. Przecież kosmetologia ludzka ma wielowiekowe tradycje i doskonale poznała właściwości określonych substancji, nie ma więc co wyważać otwartych drzwi. Jedyne co robią producenci kosmetyków dla psów, to odpowiedni dobór tych substancji, ich stężeń oraz poszukiwanie nowych składników poprawiających efekt myjący i pielęgnacyjny.

Nie tylko mycie!

Właściciele psów często tak bardzo skupiają się na efekcie myjącym (zwłaszcza jak pomyślimy o psach o sierści białej i jasnej, gdzie często dodatkowe składniki mechaniczne o działaniu trącym dodatkowo narażają włos – tutaj już pomijamy tematykę SLES i SLS jako składników myjących), że zapominają o efekcie pielęgnacyjnym i nawilżającym. Czyli wsparciu bariery skórnej, nawilżeniu skóry i włosa, poprawieniu jego elastyczności i tego, co reklamuje się jako „połysk i zdrowy wygląd”.

Bez odpowiedniej pielęgnacji i nawilżenia włos szybciej się brudzi, jest bardziej kruchy i łamliwy. Brakuje mu wówczas efektu połysku, wygładzenia. Kruchość i łamliwość to też efekt przesuszenia. Zwilżamy włos do czesania, żeby ułatwić rozplątywanie sierści i ograniczyć jej utratę, a także niszczenie. Nigdy nie czeszemy na sucho!

Dobór kosmetyków

Trzeba pamiętać o zwierzętach z wrażliwą skórą. Będą to z pewnością szczenięta – stąd linie kosmetyków łagodnych, o niższej koncentracji składników czynnych, stosowane w odpowiednich rozcieńczeniach. Druga grupa to psy z tendencjami do alergii skórnych – dla nich dobranie kosmetyku bywa nie lada sztuką. Trzeba na małej powierzchni skóry sprawdzić efekt działania kosmetyku, czy nie pojawi się zaczerwienienie, świąd, podrażnienie.

Komentarz Erbe Animals

K9 Aloe Vera Conditioner – odżywka K9 Aloe Vera dodaje sierści pięknego blasku, ułatwia rozczesywanie kołtunów i ma działanie antystatyczne. Poprawia objętość i balans nawilżenia. Skraca czas suszenia sierści. Odpowiednia dla wszystkich gatunków zwierząt, rodzajów sierści i ras. Bezpieczna przy alergiach i problemach skórnych, polecana także do pielęgnacji szczeniąt.

• Fantastyczny blask.

• Rewelacyjny odkołtuniacz.

• Szybszy czas suszenia.

• Wysoka wydajność – koncentrat do rozcieńczenia w proporcji 1:40

• Łagodna dla rąk groomera – bezpieczna w przypadku egzemy i AZS.

Wyłączny importer i dystrybutor:

ERBE Animals

ul. Kościuszki 61f, 43-190 Mikołów 

www.erbeanimals.pl  
biuro@erbeanimals.pl

Kosmetyki czy linie kosmetyków sprawdzające się u jednego osobnika nie zawsze dają ten sam efekt u innego, nawet tej samej rasy – wynika to z indywidualnych cech tekstury włosa, bariery skórnej itp. Zatem często dobranie optymalnego zestawu zajmuje sporo czasu. Właściciele psów wystawowych chętnie sięgają po nowinki pojawiające się na rynku dedykowane poprawie jakości włosa. Zazwyczaj o efekcie nawilżania mówimy w kontekście różnego rodzaju odżywek i masek (maski są bardziej skoncentrowane, silniejszy efekt) do sierści. Może to być odżywka, którą pozostawiamy na włosie przez pewien czas i spłukujemy lub nie (masek nigdy nie nakładamy na suchy włos!). Występuje w formie mgiełki bądź serum. Inną formułą są płukanki. Nie zapominajmy, że są także linie szamponów nawilżających – zawierających składniki czynne o tej aktywności – będą działać już przy drugim szamponowaniu. Rolą dobrego szamponu jest też usunięcie wszystkich warstw kosmetyków nanoszonych przed myciem na włos – inaczej trudno mówić o dotarciu substancji czynnych do niego. Stąd niektórzy używają „cleanerów”, czyli „przedszamponowania”, aby poprawić efekt kosmetyczny. Dobry efekt myjący to także odtłuszczenie włosa.

Co nawilża włos?

Jakie substancje czynne są odpowiedzialne za efekt nawilżania? Na pewno trzeba unikać silikonów (emolientów) – które tylko pozornie dają efekt wygładzenia włosa i zamknięcia łuski włosowej. Efekt ten jest szczególnie widoczny właśnie przy suchym i osłabionym włosie. Często producenci używają ich jako sztucznego jedwabiu. Czujemy efekt gładkości, łatwiejszego rozczesywania, chronią przed gorącym powietrzem suszarki i promieniowaniem słonecznym… ale tworzą filtr na powierzchni włosa i trudno je zmyć. Blokują tym samym dostęp substancji odżywczych i nawilżających, które stosujemy od zewnątrz – w kosmetykach. Zbyt częste używanie silikonów powoduje, że dają one efekt obciążenia i trudno mówić o dobrym układaniu włosa czy puszystości – u ras, u których potrzebujemy optycznej objętości szaty. Jeśli już stosujemy silikony, to te łatwo zmywalne! Silikonowe serum bywa polecane jako efekt zamknięcia procesu nawilżania.

Dobrymi składnikami są: ekstrakt z aloesu, organiczna gliceryna (często w połączeniu z alkoholem etylowym), pantenol, siemię lniane – humektanty. Absorbują wilgoć z zewnątrz i wiążą we włosie. Poprawiają jego sprężystość, ograniczają łamliwość.

Świetnie działa olej kokosowy (zdecydowanie warto go używać w kosmetyce, a nie tylko w kuchni; zawiera średniołańcuchowe nasycone kwasy tłuszczowe; uwaga, olej powinien być nierafinowany!), olejek jojoba, olej migdałowy, arganowy czy generalnie olejowanie (również w połączeniu z humektantami; gdyż oleje są hydrofobowe) – z tym, że nie na wszystkie rodzaje włosa – włos kozi czy szorstki olejowanie może zmiękczyć i napuszyć. Dodatek olejku rycynowego zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z włosa i skóry – zmiękcza i wygładza. Oleje mogą dawać efekt obciążania. Nie powinno się przesadzać z ilością nakładanego preparatu. Na włosie bardzo porowatym efekt olejowania może być kiepski.

Bardzo efektywną grupą substancji aktywnie zatrzymujących wodę są proteiny – wiążą wodę. Proteiny mają różną wielkość cząstek, te hydrolizowane są najmniejsze i przysłowiowo „wtapiają się” w łodygę włosa, większe zostają na jego powierzchni. Najczęściej stosowane są: keratyna, proteiny żółtka jaja, proteiny jedwabiu, proteiny owsa, pszenicy, ryżu czy proteiny mleka. Główne białka jedwabiu to serycyna i fibroina, zawierają aż 18 aminokwasów niezbędnych dla skóry i włosa. Proteiny jedwabiu niezwykle silnie wiążą wodę (30x więcej w stosunku do swojej masy). Hydrolizaty są otrzymywane dzięki hydrolizie enzymatycznej – łatwiej rozpuszczają się w wodzie. Włos jest chroniony przed uszkodzeniami mechanicznymi i łatwiej go rozczesać, jest sprężysty. Mówi się o efekcie „jedwabistości”. Proteiny nie obciążają tak, jak silikony, czy oleje. Dobrze działają maski.

Efekt wiązania wody jest czasowy, ważne są regularne zabiegi. Przy bardzo przesuszonym włosie proteiny mogą dawać efekt puszenia włosa – także łatwo taki włos „przeproteinować”, będzie raczej matowy i „fruwający”. Najczęściej jest to efekt związany z hydrolizowaną keratyną, bezpieczne są proteiny roślinne.

Rzadziej do psiego włosa stosuje się zakwaszanie – jak wspomnieliśmy, wiąże się to z innym pH skóry. Jednak w składzie niektórych kosmetyków można znaleźć kwasy, np. cytrynowy.

Warto zawsze oprócz przeczytania charakterystyki produktu zerknąć na jego skład. Szczególnie, jeśli poszukujemy produktów naturalnych. I koniecznie należy stosować się do zaleceń producenta, zwłaszcza jeśli chodzi o rozcieńczanie kosmetyków oraz rodzaj szaty, dla której są przeznaczone.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *